Miasto fabryk



Archiwum - 08.2007


Łódź - światłoczuła przestrzeń (ŁAC i FD4K)

  2007-08-30 21:09:58   Komentarze (2)
Do projektu zaproszonych zostało 10 fotografów z 9 państw. Każdy z nich przez dwa tygodnie fotografował miasto i mieszkańców. Różne spojrzenia na Łódź, odmienne doświadczenia, styl pracy i fotografowania – dzięki temu powstały zdjęcia prezentujące zaskakujące oblicza miasta.

"Zaskakujące"? Byłem. Widziałem. Zawiodłem się. Liczyłem, że osoby które "po raz pierwszy" przybyły do Łodzi zobaczą coś więcej oprócz naszej codzienności. Być może dla obcokrajowców Łódź jest bardzo egzotycznym miejscem, ale dla kogoś mieszkającego w mieście fabryk zdjęcia są zbyt zwykłe, a co gorsza płytkie. Odniosłem wrażenie, że fotografowie przeoczyli to coś, co przyciągnie odbiorcę do zdjęcia, nie zajrzeli wgłąb prawdziwej Łodzi i skupili całą energię nie na tym co trzeba. Trafiłem może na 10 zdjęć, przy których dłużej się zatrzymałem i które zwróciły moją uwagę. Z całego wernisażu pamiętam jedynie "rozmyte" prace Frank Rothe'a oraz południowo europejskie nasycenie barw na fotografiach Hiszpana Ricardo Casesa. Idąc na wystawę liczyłem iż zostanie mi przedstawiona Łódź, której nie znam, trochę szokująca, brzydka, a może ładna. Nie wiem dokładnie jaka. Na pewno nie spodziewałem się tego, co otrzymałem - szarej papki.

Wystawa potrwa do 9 września w Łódź Art Center (Tymienieckiego 3). Jeżeli macie inne spostrzeżenia niż ja, to zapraszam do komentowania.

Więcej informacji o projekcie "Łódź - światłoczuła przestrzeń" na stronie ŁAC.




OnAir 2007 ON - Festiwal Dialogu Czterech Kultur

  2007-08-28 11:30:40   Komentarze (3)

Kto nie był rok temu, niech żałuje. Niesamowity klimat stworzony przez muzyków i specyficzne podwórze, w którym mieści się Jazzga - to sie pamięta. Zwłaszcza, gdy można spojrzeć na cały "podwórkowy" festiwal także od zaplecza... W tym roku projekt podzielono na dwa dni: ON i OFF. Część pierwsza już w najbliższą sobotę.

OnAir'07 ON - 1 września 2007, start 20:00, klub Jazzga

  • Bassisters Orchestra - Bunio, Macio Moretti, Mikołaj Trzaska, Fisz, Emade, Wojtek Mazolewski. Nic dodać, nic ująć.
  • ON-MOY - "cyniczni idealiści", pomieszanie betonu ze szkłem.
  • Dat Politics - humor i groteska. [electro live night club scene]
  • Procesor Plus - jednoosobowy elektro-punkowy projekt. [electro live night club scene]
  • No. 107 - elektryzuje podobno fanów new-romantic, disco, punx, techno, ebm, fetish, sado-maso oraz studentów matematyki. (?) [electro live night club scene]

Logo OnAir'07 ON - Jazzga - Festiwal Dialogu 4 Kultur

Jeżeli nie będziesz mógł przyjść na koncert koniecznie ustaw radio na 88,8 MHz (Łódź i okolice) lub wejdź na stronę www.radiointernetowe.org Studenckiego Radia Żak PŁ i posłuchaj transmisji z koncertu.

Więcej na oficjalnej stronie projektu OnAir'07: www.onair.jazzga.info. Koncert odbywa się w ramach Festiwal Dialogu Czterech Kultur.




Blog Action Day - jedna sprawa, tysiące głosów

  2007-08-23 20:04:19   Komentarze (3)
What would happen if every blog published posts discussing the same issue, on the same day?

Co by się stało, gdyby w jednym dniu każdy blog napisał o tej samej sprawie, o tym samym problemie? 15 października 2007 blogerzy z całego świata zjednoczą się, aby poruszyć sprawę środowiska naturalnego. Każdy uczyni to w sposób zgodny w większym lub mniejszym stopniu z tematyką jego strony. Celem jest zmuszenie odwiedzających do zastanowienia się nad przyszłością naszego środowiska.

Nie jestem "nawiedzonym" ekologiem, ale akcja według mnie jest rewelacyjna. Zmuszanie ludzi do myślenia, wskazywanie rozwiązań, dyskusja, przedstawianie własnych pomysłów - to jest najlepszy sposób na rozwiązywanie problemów i to nie tylko dotyczących tematyki środowiska naturalnego. Na stronie projektu dostępna jest lista wszystkich blogów, które uczestniczą w przedsięwzięciu. Znaleźć na niej można wiele mocnych stron z tysiącami odwiedzin dziennie. Czasami są to całe społeczności, które jako swoisty organizm, mogą naprawdę sporo zdziałać. "W kupie siła". Więcej informacji (język angielski) na stronie Blog Action Day: blogactionday.org

Filmik jest oficjalnym materiałem promocyjnym akcji Blog Action Day




Wakacje... czas stąd uciec na dni kilka

  2007-08-15 06:28:58  
Bieszczady?



Wspomnienia z zeszłorocznych wakacji

  2007-08-10 00:26:13   Komentarze (3)

Upały, kanały, rower, "Turek", port, U-Bahn... Hamburg 2006.

Hamburg - balon Hamburg - czułe obściskiwanie

Hamburg - Queen Mary 2 Hamburg - remonty, przebudowy

Hamburg - wszędobylskie karły z wiadrami na wodę Hamburg - kanały

Hamburg - manekin Hamburg - stacja U-Bahn Rodingsmarkt

Hamburg - kolorowy murek przy przedszkolu Hamburg - walec i miejsce parkingowe

Hamburg - suche kanały Hamburg - zielona ściana

Hamburg - zabić potwora Hamburg - biurowiec na wodzie

Hamburg - Barmbek Hamburg - centrum




E-Łódź, elektroniczny urząd

  2007-08-07 20:12:34   Komentarze (2)

Mówiąc o e-urzędzie, urzędzie udostępniającym drogą elektroniczną administracyjne usługi mieszkańcom, używa się różnych słów, spotyka się często także określenie "urząd przyszłości". Większość ludzi kojarzy to z techniką, komputerami, telekomunikacją.

Efekt, który powinien być uzyskany, jest w ogólnym pojęciu bardzo dobry. Zadowoleni będą mieszkańcy, gdyż załatwią wiele swoich spraw bezpośrednio, nie wychodząc z domu. W większości przypadków do urzędu będą musieli przyjść najwyżej raz, np. w celu osobistego złożenia podpisu, o ile nie będą dysponowali tzw. "podpisem elektronicznym". Twierdzą oni także, (co potwierdziliśmy w badaniach ankietowych) że są zainteresowani wprowadzaniem takich rozwiązań i będą z nich korzystać.

Od strony zewnętrznej, czyli osób i firm, które komunikują się z urzędem i korzystają z jego usług potencjalnie możliwe do osiągnięcia efekty są dość oczywiste. Teoretycznie, prawie wszystkie usługi, które urząd oferuje, można wykonywać tak, żeby nikt nie musiał przychodzić do urzędu.

Praktycznie jednak, w obecnym stanie prawnym, można w ten sposób uruchamiać jedynie część usług. Na przykład - tzw. "walidację" wniosków. Osoba składająca wniosek do urzędu wypełnia w domu (korzystając np. z przeglądarki internetowej) odpowiedni formularz, dotyczący określonej sprawy. (Formularz taki z reguły zawiera wbudowane informacje o procesie, zapoczątkowanym przez wypełniającego, a także o niektórych niezbędnych elementach dokumentu, np. dotyczących wymaganych danych osobowych). Po wypełnieniu przez zainteresowanego odpowiednich pól formularza wraca on drogą elektroniczną do systemu, który takie formularze obsługuje. System waliduje wniosek, tj. sprawdza np., czy prawdziwe są dane osoby wysyłającej, adres, nr PESEL lub REGON itp., czyli weryfikuje te informacje, które można sprawdzić w istniejących bazach danych.

Jest to wykonywane automatycznie, tego urzędnik nie musi robić. Jeżeli jednak coś się nie zgadza we wniosku, np. ktoś się pomylił, to jest on natychmiast automatycznie zwrotnie zwracany nadawcy z sugestią, że gdzieś jest pomyłka i należy sprawdzić jeszcze raz. Jeżeli okaże się, że nie ma błędów w formularzu, wniosek przez odpowiedni kanał informacyjny trafia do osób w urzędzie, które uruchamiają kolejne etapy procesu.

Projekt "e-Łódź" zmierza więc do ułatwienia mieszkańcom, podmiotom gospodarczym kontaktu z urzędem. Jednak nie tylko im. Konsekwencją będzie podobna formuła wymiany informacji z innymi urzędami. Niektóre sprawy wymagają przecież procedur, które wychodzą poza urząd miasta. Ułatwione będą również kontakty pomiędzy urzędami - np. w ramach procesów budowlanych, związanych z ochroną środowiska, albo kontakty na poziomie wojewody w procedurach odwoławczych.

Obecnie e-urząd jest dostępny w wersji testowej. Layout, jak dla mnie, jest zbyt toporny. Trochę na siłę próbowano go zintegrować z wystrojem głównej strony UMŁ. Wszędzie reklamuje się projekt jako rewolucyjny, a wygląd przyprawia o mdłości. Owszem, zarówno strona i interfejs są proste, ale jednocześnie jakieś mało przyciągające i intuicyjne. Może zamiast tego tekstowego menu umieścić jakieś widoczne, duże, atrakcyjniejsze graficznie przyciski... Na stronie UMŁ znalazłem kilkadziesiąt e-wniosków. Nowo dodane wnioski są wyróżnione, więc chyba można przypuszczać, że co jakiś czas będą pojawiać się kolejne. Przed wypełnieniem wniosku zostaniemy całkiem wyczerpująco poinformowani o sposobie załatwienia sprawy, wymaganych dokumentach, terminie załatwienia sprawy, opłatach, miejscu załatwienia sprawy, podstawie prawnej oraz trybie odwoławczym. Każdy złożony wniosek otrzymuje numer kancelaryjny. Znając ten numer można sprawdzić stan realizacji sprawy. Mówiąc krótko - bajka. Oby zakończona "happy end-em".

W ramach eksperymentu powstało 10 tzw. furtek miejskich: 5 w hipermarketach (nigdzie nie mogłem znaleźć o nich informacji) i 5 w delegaturach. Pod pojęciem "furtki", należy rozumieć wysunięte placówki, obsługiwane przez jednego lub dwóch pracowników, zlokalizowane w miejscach odwiedzanych przez dużą ilość mieszkańców. Udostępniono w nich enigmatycznie nazwane urządzenia - "infomaty", służące do składania wniosków. Pojawienie się takich placówek świadczy, że pomyślano też o osobach, które nie potrafią, lub nie mają możliwości, żeby posłużyć się Internetem. Co więcej, w razie problemów owi furtkowi urzędnicy mają służyć obywatelom fachową pomocą.

Wykorzystano fragmenty wywiadu z Janem Maciejem Czajkowskim (pełnomocnikiem prezydenta Łodzi ds. informatyzacji miasta, kierownikiem Biura Informatyki Urzędu Miasta Łodzi oraz członkiem Rady Informatyki przy MNiI) przeprowadzonego przez Katarzynę Kubicka-Żach z portalu Serwis Samorządowy PAP SA oraz informacje ze strony UMŁ.




Blog Miasto Fabryk, Technicznie {nie zawsze}, Studenckie Radio Żak PŁ, RadioInternetowe.org, Uczelnie w Łodzi, Kina w Łodzi, Testy żeglarskie online, Najbliższe przedszkole w Łodzi Fanatical Code,
Copyright 2007-2011 . Teksty, grafika, zdjęcia, dźwięk i wideo na tej stronie objęte są licencją Creative Common Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 2.5 (o ile nie zaznaczono inaczej).
Creative Commons License