Miasto fabryk



Archiwum - 09.2009


Tydzień crash, kill & destroy...

  2009-09-23 01:14:41  

... za półmetkiem, czyli "złe" za nami, a "bardziej złe" przed nami.

Jutro też jest dzień i na pewno będzie inny niż ten, który zakończę przykładając za chwilę głowę do poduszki. Tylko mniej złości...

Kurczę, taki ładny mamy wrzesień, a "muszę" siedzieć w murach :-/




Lost in translation

  2009-09-06 14:16:45  

Przeglądając co leci na Justinie, natrafiłem na Lost in translation. Chyba mam jakąś słabość do tego filmu, bo miałem zamiar robić w tym czasie zupełnie co innego. Murray w duecie z Johansson wygrali ze mną znowu. I dobrze. Oglądałem po raz któryś tam i znowu zauważyłem coś innego. Chyba dopiero dzisiaj do mnie dociera, o czym jest ten film.

Przydałaby się jakaś muzyczka... Może to... szkoda, że bez różowej peruki Scarlett.

The Pretenders - Brass in Pocket




Przekąski i...

  2009-09-05 02:54:38  

Cholera, nie mogę zapamiętać tej nazwy. Lokal przedni, klimatyczny i co ważne, dostępny finansowo. Luksusów nie ma - ciasno, parno i tłoczno. Jednak jest to coś, co zachęca, aby zajrzeć ponownie na śledzika i kieliszek czegoś mocniejszego. Nie byłym polecam - vis-a-vis Pałacu Prezydenckiego w stolicy.

Orange Warsaw Festiwal... Ciekaw byłem Smolika - również pozytywnie, ale dla mnie bez rewelacji. Podejrzewam, że przez nagłośnienie - nie te proporcje. Zdecydowanie za dużo perkusji i trąbek. Smyczków, prawie jak zwawsze - zero. Szkoda, bo muzycy intensywnie przebierali łapkami... Wokale - 1 liga.

Jest dobrze, ale czegoś brak.




Zwiecha

  2009-09-03 22:32:01  

Złapałem się dziś na tym, że przez małe i winne być niepozornym zdarzenie, natychmiastowo zapomniałem o czym przed chwilą myślałem, czym przed chwilą żyłem. Kolejny raz wychodzą przepowiedziane cienie stycznia, ośmielone słabością lutego, ożywione szeptami marca, naświetlone promieniami kwietniowego słońca, podsycone złością maja i oporem czerwca.

Mówię sobie nie... Powtarzam to sobie... Mój punkt jest tam... I idę... Dalej... Powoli... Potykając się... przesuwam się...




Normalność

  2009-09-01 22:46:04  

Pisałem... ale zostawiłem owe słowa dla siebie... Cytat jednak zamieszczę.
"Naturalnym ludzkim zachowaniem jest otwartość w stosunku do życia i miłości. Jednakże nasza kultura zmusza nas abyśmy wierzyli, że to nie tak; że powinniśmy być zamknięci i podejrzliwi. Myślimy, że postępując w ten sposób, nie zostaniemy skrzywdzeni przez życiowe niespodzianki, a w rzeczywistości bronimy się przed skorzystaniem z okazji wzięcia udziału w przygodzie własnego życia." - Alexander Lowen

Ja jednak nie zganiam winy na kulturę, tylko szukam konfliktu (problemu?) w sobie. "Do zobaczenia za 50 lat."




Blog Miasto Fabryk, Technicznie {nie zawsze}, Studenckie Radio Żak PŁ, RadioInternetowe.org, Uczelnie w Łodzi, Kina w Łodzi, Testy żeglarskie online, Najbliższe przedszkole w Łodzi Fanatical Code,
Copyright 2007-2011 . Teksty, grafika, zdjęcia, dźwięk i wideo na tej stronie objęte są licencją Creative Common Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 2.5 (o ile nie zaznaczono inaczej).
Creative Commons License