Alphaville - Manufaktura -Festiwal Dialogu Czterech KulturKrótko: mieszane odczucia. Z jednej strony power i piosnki wymuszające podygiwanie, z drugiej chałtura i spędowy klimat.
Wkurzalo mnie to, ze nie mozna bylo sie nawet pobawic przy piwie. Ciagle jacys mlodociani ochroniarze uprani w moro sie czepiali. Widac taki urok Manufaktury, a szkoda, szkoda...
Nie ma to jak się "uprać" w moro i poszpanować ;) Alphaville - dobrzy, 20 lat temu... Wokalista zażył mnie tym adasiowym dresem w paski - co my w ruskim kołchozie mieszkamy? A może z niego gość nie lepszy od kabana ze złotym łańcuchem w dużej BeEmCe?!?!! @#$%^.Sic!
I prawidłowo, że ochrona nie pozwala na pląsanie z piwkiem w tłumie. A co do koncertu - trzeba pamiętać, że wokalista ma 54 lata, kilka razy głos mu się załamał, ale ogólnie wyszło nie najgorzej. No cóż, hity sprzed 20 lat nie brzmią tak jak kiedyś.
Dodaj komentarz