Podnosząc główę znad książek...Zdjęcie zrobione wczoraj. Obiekt ciężko zauważalny, gdy głowa w książkach lub nos w ekranie. Raz mi uciekł - zgapiłem się, ale po jakimś czasie powrócił. Zdjęcie cyknięte przez szybę (tak, tak, to samo przeciekające okno)- zbyt zimno ostatnio. Brrrryyy... Sterowiec. Firma znana. Ot ciekawostka i odskocznia chwilowa od nauki.
Dzięki Brite. Najwyższy punkt w Łodzi, na którym dotychczas byłem, to dach "Łódź Trade Center" - całkiem niezły widok, ale to nie EC4, gdzie znajomi bywali ;-) Ostatnio siedzę w książkach i średnio z mą orientacją w "terenie". Przeloty sterowcem można było opłacić, czy odbywały się tylko na zaproszenie?
tylko na 'zaproszenie', ktore mozna bylo wygrac jesli miales szczescie i spotkales krazacych po miescie 'pilotow'. ewentualnie mogles poleciec jesli jestes zapchlonym dziennikarzem darmozjadem,jak ja. bylo super.
Dodaj komentarz