Klub czy człowiek?Gazeta: Właściciele jedynego jazzowego klubu w Łodzi odbiorą dziś wypowiedzenie umowy najmu lokalu. Powód? Sąsiadce przeszkadza nocna muzyka.
Gazeta: Z końcem listopada może przestać istnieć Jazzga, jeden z najlepszych klubów muzycznych w Polsce. Umowę najmu po protestach zmęczonej hałasem sąsiadki wypowiedziała administracja.
List otwarty klubu Jazzga i Fundacji na Rzecz Promocji Artystów "JAZZGA" do Prezydenta Miasta Łodzi:
Szanowny Panie Prezydencie,
Chcielibyśmy zaapelować do Pana o pomoc w uratowaniu klubu Jazzga, którego dalsza działalność stoi dzisiaj pod znakiem zapytania. Jazzga zyskała sobie renomę jednego z najważniejszych klubów jazzowych w Polsce. Dzięki ogromnej pracy i zaangażowaniu ludzi związanych z klubem udało nam się stworzyć miejsce, którego marka jest rozpoznawalna w całym kraju. Odkąd działa Jazzga, Łódź przestała być omijana przez największych muzyków awangardy światowej, a mieszkańcy naszego miasta mogą na bieżąco śledzić aktualne nurty w muzyce współczesnej nie wyjeżdżając na koncerty do Wrocławia, Warszawy czy Krakowa. Pozwolenie na zniknięcie tak ważnego ośrodka kulturotwórczego z mapy Łodzi jest sprzeczne z polityką kulturalną Europejskich Stolic Kultury. Dlatego protestujemy przeciwko decyzji Administracji Łódź-Nowe Miasto o wypowiedzeniu umowy najmu klubu i prosimy o pomoc w rozwiązaniu problemu. Nie można burzyć miejsca, które przez tyle lat budowaliśmy po to, żeby Łódź przestała być muzyczną prowincją Polski.
Jeżeli cenisz klub Jazzga i chcesz mu pomóc, to możesz podpisać się pod wyżej zacytowanym listem na apel.jazzga.info. Sprawa nie jest prosta zarówno dla "sąsiadki" jak i lokalu. Jak zwykle, pewnie "prawda" jest gdzieś po środku. Niemniej zachęcam do zapoznania się z sytuacją i opiniami różnych osób na jej temat.
Źródło: 'Bliski koniec Jazzgi?', 'Zniknie Jazzga?'
Kurcze blade, ciężka sprawa. Z jednej strony super lokal, z drugiej niczemu winny człowiek, który chce mieszkać w spokoju. Trzymam kciuki za pomyślny rozwój sytuacji dla obu stron.
Dodaj komentarz