W salonie lenistwa, z zasmarkanym nosem i rolką papieru...Zdycham... Jakieś jesienne cholerstwo dopadło mnie za gardło i ścisnęło. Poległem w wyrku. Szkoda. Dużo rzeczy miałem zrobić, zobaczyć... Udać się w podróż i trochę grosza zarobić. Trudno. Nie ma co nadmiernie stękać. Są też plusy salonu lenistwa spowodowanego chorobą. Można mocno zwolnić, spać kilkanaście godzin, przeczytać trochę więcej niż to się udaje zwykle w tramwaju, odświeżyć kilka dawno zapomnianych albumów muzycznych, posłuchać radia, obejrzeć po raz n-ty jeden z ulubionych filmów, zaplanować weekend... Może teatr?
...Zatem Panie i Panowie, uwaga, uwaga! Przybywajcie na ten jakże kaszaniasto kaszankowaty spektakl o przygodach Filozoficznej Kaszanki, której nie sposób zjeść w całości na raz, gdy jej kasza w gardle staje, gdy jej kasza protestuje przed upieczeniem, gdy ucieka z patelni, rusztu lub szczęki, gdy w kółko coś się psuję... Przedstawienie jest wycieczką w przestrzeń świeckiego rytuału Próżniactwa i Rekreacji na świeżym powietrzu. Jego główną sprężyną akcji jest celebrowanie przez Kucharza de Luxe czynności pieczenia Kaszanki, która jest ulubioną potrawą Grubego Golfisty. Wierząc jednak w to, że nikt nie nabawi się niestrawności w "Salonie Lenistwa", serdecznie zapraszamy na spektakl w piątek lub sobotę... Cieszmy się smacznie. Hava Nagila!

Teatr Napięcie | Scena Stoop! - "Salon lenistwa", 17-18 listopada 2007, godzina 18:00, Łódzki Dom Kultury (sala 323). Wstęp wolny.
Przyjdź!! niezapomniane wrażenia!!;)
Warto było się przejść i zobaczyć. Ogólnie pozytywne wrażenie. Dało się co prawda dostrzec mały brak doświadczenia, a może raczej obycia na scenie, u aktorów, ale sam pomysł na sztukę niezły. Oglądałem z zaciekawieniem.
Dodaj komentarz