"Darmowe" ogrzewanie=cudów liczenieSesja. Czas najwyższy brać się za zaległe projekty. Jakoś wcześniej człowiek miał tysiące bardziej palących spraw do załatwienia niż jakieś tam projekty uczelniane. Przejrzałem teorię, zapoznałem się z instrukcją. Okazuje się, że nawet coś z tych ciekłych kryształów łapię. Programy tym razem dostarczone przez wykładowcę. Myślę sobie, świetnie, szybko pójdzie (do dziś miewam koszmary z wykresem bifurkacyjnym, który mój program musiał malować i zajmowało mu to pół dnia)... Ale zaraz zaraz. Dlaczego to się nie uruchamia? Po 10 minutach walki na chybił trafił, olśnienie. Program musi leżeć w odpowiednim katalogu. Pytanie w którym... Nieoceniona pomoc notatnika na sterydach (Notepad++) - otwieramy plik z rozszerzeniem exe jako tekst (sic!), ctrl+F i szukamy czegoś co wygląda jak ścieżka dostępu wśród tysiąca szlaczków. Jest! Sukces - chciałoby się krzyknąć "Wyzafiko!". Program się uruchamia. Let's go!
Ładujemy plik z danymi "twisted nematic" do programu (oczywiście też muszą być w odpowiednim katalogu). Ah ten magiczny Turbo Pascal. Ostatni raz używałem go na "poważnie" w liceum - już wówczas nie była to jego epoka. "Nacisnij 99, aby zmienic nazwe pliku". Urocze... Testuję. Obliczam grubość kryształu - na "wsiaki sluczaj" zaprzęgam do roboty arkusz kalkulacyjny. Ustawiam napięcie. Sprawdzam pozostałe parametry. Wszystko idzie dość sprawnie i nawet można się przyzwyczaić do cyferkowego wybierania opcji. Ok, no to zróbmy coś, co się w sprawozdaniu przyda. Jak się okazuje 1025 "warstw" jest potrzebnych do przebadania próbki. Sporo, ale liczyło się już większe barachła. Do dzieła zatem!
(!@#$%^&)
4 stopnie Celsjusza więcej w pokoju i 4 godziny później - jest, jest, nareszcie mam jeden wynik! Wrzucając go do następnego programu mam w maksymalnie 5 sekund punkt do umieszczenia na kolejnym wykresie. Kuśwa, no to jeszcze z 14 punktów, aby ów końcowy wykres cokolwiek prezentował. Do zobaczenia w sobotę! Chociaż nie... Odpaliłem obliczenia na drugim komputerze. (14 x 4h)/2 = 28h! Do zobaczenia o świcie w piątek!
Dodaj komentarz