"Zaprogramować życie"Większość ludzi postrzega programistów jako zasiedziałych przed komputerem grubasów naciskającymi potłuszczonymi od chipsów palcami przyciski na klawiaturze lub też uczesanych na bok grzecznych chłopców z błyskiem monitora w przygrubych soczewkach okularów i krzywym uśmiechem. Tymczasem programowanie stało się czynnością tak powszednią jak projektowanie domów, czy praca jako konsultant w banku. Programować może praktycznie każdy, mniej lub bardziej świadomie. Dziś programowanie, to sztuka obszerna, dopasowana do stawianych przed nią wymagań. I w tym miejscu pojawia się również podział osób uprawiających programowanie. Jedni przepisują bezmyślnie oklepane standardy, drudzy nie potrafią sami wymyślić niczego swojego i potrzebują dyrektyw odgórnych, jeszcze inni znają jedynie możliwości języka programowanie, ale są na tyle twórczy, że owe dyrektywy powstają w ich głowie i stają się źródłem informacji dla innych programistów.
Ja postrzegam programowanie jak pisanie, jak literaturę. Oczywistym jest, że nie wystarczy znać gramatykę i ortografię, aby stworzyć coś ciekawego nie tylko dla autora. Tak jak słowo pisane, tak i kod źródłowy programu wymaga rzemiosła, ale i natchnienia, pomysłu oraz serca twórcy. Kiedy piszę aplikację i zagłębiam się w kod, ważna jest dla mnie nie tylko zaimplementowana funkcjonalność, jakość kodu czy ilość linijek. Najistotniejsza jest koncepcja i zgodny z nią całościowy proces tworzenia. Musi istnieć swoista harmonia pomiędzy kodem a zamysłem.
Zdarza się, iż wersy słów na papierowych stronach bywają źle lub opacznie interpretowane przez czytających. Także linijki w listingu, a raczej ich wynik, odbierane są w inny sposób, niż zamierzony przez autora. Ludzie oczekują fajerwerków i pełni kolorów, a w ich odczuciu otrzymują czarno-biały szablon, który owszem działa, ale nie zachwyca wizualnie. Z przyjemnością czytamy książkę z barwnymi zdjęciami, ale ileż kolorów potrafią wewnątrz nas obudzić kontrastujące z bielą kartki czarne litery?
Piszę kod, bo chcę. Piszę kod, gdy chcę. Tworzę, bo chcę. Tworzę, nie zawsze gdy chcę. Programowanie, tak jak rysowanie szlaczków może być sposobem na życie, ale mi go ono nie zastąpi, a tym bardziej nie zaplanuje.
Dodaj komentarz