NieporozumienieTo jakieś wielkie, ogromniaste, mega rozpierdzielające...
Nie chodzi o tłumaczenie, nie chodzi o usprawiedliwianie... To NIEPOROZUMIENIE.
Jedna strona nie przekona drugiej do swoich racji. Gorzej! Pomimo deklaracji, że się szanuje czyjeś poglądy/postawę w danej sytuacji i prosi o szacunek wobec swoich/swojej, tak naprawdę jest wdupiemaizmem. Nie widzisz, nie dostrzegasz tego, co druga strona ma Ci do powiedzenia. Masz to w dupie, zwyczajnie. Możesz się starać sprawę wyjaśnić... zesrać próbując wyjść z sytuacji nie na tarczy, ani z wiankiem na głowie. Nic to nie zmieni, tylko pogorszy. A wycieranie brudnego tyłka kartkami z kalendarza nic nie da... bo to jest NIEPOROZUMIENIE.
A komary niech sobie fruwają, chyba, że kują.
Dodaj komentarz