Miasto fabryk



Ból w gnatach...

  2009-06-24 16:47:09

Już dawno, oj bardzo dawno, nie grałem tak późno w kosza. Ostatnio chyba w czasach liceum... 4 na 4 - dużo biegania, sporo skakania, ale znalazło się też miejsce na rzuty z dystansu i szybkie kontry z przejęć. W. nie potrzebnie mi pokazywałeś filmik dokumentalny z Kobe Bryantem - człowiek się wczuwa ;)

Wczoraj powrót z parkietu do rzeczywistości... Ledwo mogłem siedzieć, a chodzenie to był dla mnie niezły wyczyn - zwłaszcza schody ;) Za wysoki kurcze jestem, w krzyżu łupało mnie strasznie. No ale to zawsze 2h na boisku. Oponenci mniejsi co prawda, ale bardziej krępi i bardzo zadziorni - ale są i na takich sposoby - ładnie się w moje plecy wklejali, stąd pewnie na własne życzenie sobie rozkosz spania na baczność zafundowałem :) Mimo wszystko czuję, że służy mi taki wysiłek wieczorny. Te w miarę regularne "kołeczka", skłony i przysiady procentują - forma się robi, zadyszki nie było.

Słońce gdzie jesteś? Chcę pograć na asfalcie!



Ostatnie wpisy


Dodaj komentarz


Blog Miasto Fabryk, Technicznie {nie zawsze}, Studenckie Radio Żak PŁ, RadioInternetowe.org, Uczelnie w Łodzi, Kina w Łodzi, Testy żeglarskie online Fanatical Code
Copyright 2007-2011 . Teksty, grafika, zdjęcia, dźwięk i wideo na tej stronie objęte są licencją Creative Common Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 2.5 (o ile nie zaznaczono inaczej).
Creative Commons License