Przekąski i...Cholera, nie mogę zapamiętać tej nazwy. Lokal przedni, klimatyczny i co ważne, dostępny finansowo. Luksusów nie ma - ciasno, parno i tłoczno. Jednak jest to coś, co zachęca, aby zajrzeć ponownie na śledzika i kieliszek czegoś mocniejszego. Nie byłym polecam - vis-a-vis Pałacu Prezydenckiego w stolicy.
Orange Warsaw Festiwal... Ciekaw byłem Smolika - również pozytywnie, ale dla mnie bez rewelacji. Podejrzewam, że przez nagłośnienie - nie te proporcje. Zdecydowanie za dużo perkusji i trąbek. Smyczków, prawie jak zwawsze - zero. Szkoda, bo muzycy intensywnie przebierali łapkami... Wokale - 1 liga.
Jest dobrze, ale czegoś brak.
Dodaj komentarz