Zabawa w prezentyNie pamiętam jak było w zeszłym roku, choć odnoszę wrażenie, że w tym roku kwestia podarunków jest u mnie całkowicie niezorganizowana. Wydawało mi się, że już wszystko zaplanowałem, że już wiem, co kogo ucieszy. A tutaj klapa... Niczym początek dzisiejszej pluchy na ulicach - "odwilż bożonarodzeniowa". Co spojrzę na wystawę, to inny pomysł. Co wlezę do sklepu, to pomyśle, że w sumie ta osoba uradowałaby się z czegoś innego bardziej. I tak "łażu", "łażu", rozsądnie to [nie]ogarniając, nie wiedząc za czym. Oj, źle oszacowałem czas na zakup prezentów. Gapa ze mnie i tyle.
Zapamiętać: Przed Świętami, w tygodniu, w sklepach ludzi wcale nie jest mniej niż w weekend.
Dodaj komentarz